O życiu, podróżach i pracy... a wszystko to w Szkocji
Kategorie: Wszystkie | Ogolne | Rower | Spacery | Wycieczki | Wydarzenia
RSS
środa, 25 lutego 2009

Zalozylam nowy blog, ktorego pisanie idzie mi jakos sprawniej i bardziej regularnie udaje dodawac mi sie wpisy;) moze tu kiedys wroce ale poki co zapraszam w inne miejsce:)

nowy blog

14:32, martynosia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 stycznia 2009

Bedac w Belfascie nie sposob ominac murali, czyli malunkow na scianach, maja one wyraz glownie polityczny. Odnosza sie zarowno do przeszlosci Irlandii Polnocnej (walk IRA), jak i bardziej aktualnych konfliktow swiatowych. Ponizej kilka najciekawszych jakie udalo mi sie znalesc podczas bardzo szybkiego zwiedzania Belfastu na dodatek przy kiepskiej pogodzie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

23:55, martynosia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 października 2008

Pierwszy weekend września spędziłam w Belfaście - stolicy Irlandii Północnej. Miasto bardzo specyficzne i znane z konfliktu religijnego międy katolikami a protestantami. Choć konflikt nie jest obecnie jawnie widoczny i tak brutalny jak to bywało w przeszłości, to nadal istnieje wyraźny podział między poszczególnymi dzielnicami.Ale pololei:) Najpierw trzeba było sie do Belfastu przedostać:) dokonaliśmy tego samolotem linii flybe, które wywodzą się właśnie z Belfastu. Lecieliśmy małym samolotem ze śmigiełkami, strasznie nim rzucało i telepało, raczej nie polecam;/ Belfast przywitał nas straszną pogodą: wiało i lało. Na szczęście następnego dnia było już zdecydowanie lepiej:)

A to właśnie samolot którym za chwilę będziemy lecieć, właśnie tankuje;)

A unosiły nas dwa takie śmigiełka;)

Po bardzo wyboistym locie wylądowaliśmy na miejskim lotnisku w Belfaście imienia George Best'a, ponoć to jakiś sławny irlandzi piłkarz, ale nie orientuję się zbyt dobrze w tej materii. Dodam jeszcze, że to zdjęcie jest z dnia wylotu, bo jak mówiłam pogoda była straszna gdy przylecieliśmy. Dlatego też całe popołudnie spędziliśmy w ciepłym domku u znajomych, a zwiedzanie zaczeliśmy następnego dnia.

18:12, martynosia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 października 2008

Ach i znowu czas płynie jak rwąca rzeka, a ja się opuszczam z pisaniem;( Ale w międzyczasie było tyle różnych spraw, że na pisanie jakoś nie było czasu. Ale teraz nastają długie wieczory, więc może znajdzie się trochę czasu na pisanie:)

No ale po kolei;) Na początek zapraszam do Belfastu i Irlandii Północnej;)

18:32, martynosia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 września 2008

Na zakończenie festiwalu edynburskiego organizowany jest godzinny pokaz fajerwerków w rytm muzyki poważnej. Oto mniej więcej jak to wyglądalo w tym roku.

Na początek zamek w nieco psychodelicznych kolorach (zdjęcie autentyczne, bez PS ani innych bajerów;)) to z zamku wystrzeliwane są fajerwerki.

 

 

 

 

I tak przez godzinę, na prawdę świetna sprawa;)

01:59, martynosia
Link Dodaj komentarz »
sobota, 30 sierpnia 2008

One o'clock gun to wystrzał o godzinie pierwszej. Codziennie (za wyjątkiem niedziel) od 1861r. o godzinie 13 zostaje oddany strzał (wyjątkiem był okres wojen).W przeszłości był to sygnał czasowy dla statków znajdujących się na zatoce Forth i w porcie Leith, a także dla ludności nie posiadającej wąłsnego czasomierza. Obecnie strzał zostaje oddany z działka polowego 105mm, piewotnie strzelano z 64 funtowej armaty. Działo tylko raz było wykorzystane w celach militarnch, kiedy to w trakcie I Wojny Światowej próbowano zestrzelić nim niemieckiego Zeppelina, który zrzucał na miasto bomby.

Działko odpalane jest ręcznie punktualnie o 13.00

Huk jest wielki

18:36, martynosia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 sierpnia 2008

Mons Meg to wielkie działo ważące ponad 6 ton wykonane w XV wieku. W związku z wielką wagą mogło być transportowane jedynie 5km dziennie, a do jej poruszenia potrzeba było 100 ludzi. Po raz ostatni wystrzeliła w XVII wieku podczas urodzinowej salwy, kiedy to została rozsadzona. Z armaty można było wystrzelić pocisk (kamień) o masie ponad 200kg na odległość ponad 3km.

 

15:50, martynosia
Link Dodaj komentarz »

St. Margaret's Chapel

 

Jest to prosty, surowy, romański budynek wybudowany w XI wieku, co sprawia że jest najstarszym budynkiem w zamku a jednocześnie w Edynburgu. Przez część swego istnienia XVI - XVIII wiek) była składem prochu.

 

00:52, martynosia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 sierpnia 2008

W kolejnych wpisach chciałabym napisać coś więcej o zamku, będę opisywać jego poszczególne części.

Cześć druga - Esplanada

Przed zamkiem znajduje się duża esplanada z której rozpościera się widok na miasto i zatokę. Latem wznoszą się tu wysokie trybuny i odbywa się Military Tatoo. Esplanada powstała w XVIII wieku jako teren do urządzania parad i przegladów wojska. Znajduje się tu kilka posągów militarnych i krzyży ku czci i ku pamięci. Między innymi posąg marszałka polowego księcia Haiga, który do złudzenia przypomina Pilsudskiego.

 

I na koniec widok na esplanadę i zamek od frontu

c.d.n.

 

21:43, martynosia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 sierpnia 2008

Już od jakiegoś czasu piszę tego bloga, piszę o różnych miejscach, a jakoś zapomniałam napisać o Edynburgu - stolicy Szkocji.

Dziś część pierwsza - zamek.

Zamek został wybudowany na wzgórzu wulkanicznym, dzięki czemu zdaje się że zamek wyrasta wprost ze skały. Dowody zasiedlenia wzgorza zamkowego pochodzą już z IXw.p.n.e, a ślady pierwszej fortecy pochodzą z VIw.n.e.

Zamek od frontu

Zamek "od tyłu"

Fontanna w parku (Princes Gardens) pod zamkiem, zamek w tle.

01:35, martynosia
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3
button stats bikestats.pl